Biblioteka/stara kotłownia

 

Centralną część osiedla stanowi mijany obojętnie przez wielu z nas budynek starej kotłowni.  Jest to najbardziej rozpoznawalny budynek naszego osiedla. W jego okazałej bryle obok kotłowni, będącej fragmentem pierwszego we Wrocławiu systemu centralnego ogrzewania, architekci umieścili osiedlową łaźnię, pralnię i magiel.

Nieczynna od wielu lat kotłownia udostępniła swe puste przestrzenie filii Miejskiej Bibliotece Publicznej, która istnieje na osiedlu Księże Małe blisko 70 lat. Jedyny w okolicy ośrodek kultury jako pierwszy zapoczątkował proces rewitalizacji zaniedbanego budynku przy ul.Tarnogórskiej 1 oraz całego osiedla. Dla biblioteki, czy też dzięki niej, wyremontowano pomieszczenia nie użytkowane od blisko 20 lat.

Warto zapoznać się z historią biblioteki przedstawioną przez jej obecnego kierownika Panią Bożenę Mateusiak i to nie tylko ze względu na szacowny wiek, ale także ze względu na jej „podróżnicze upodobania”.

 

Krótka opowieść o pewnej "wędrowniczce" - bibliotece na Księżu.

Biblioteka Publiczna na osiedlu Księże jest już wiekową osobą. Istnieje blisko 70 lat i wg niektórych, powinna przejść na zasłużoną emeryturę. Ale ona nie ma na to ochoty. Czuje się odmłodzona i chce dalej służyć mieszkańcom.

Od 67 lat mieszka na Księżu. Zaczęła swoje istnienie w 1948 r. od punktu wymiennego, który powstał przy współudziale Wrocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a później został przekształcony w oddział Miejskiej Biblioteki Publicznej. Trudno odtworzyć jej dokładną historię z tego okresu, gdyż w czasie powodzi zniszczona została kronika i cała dokumentacja jej działalności.

Można o niej przeczytać w książce Juliusza Bernarda „Rozwój Biblioteki Miejskiej we Wrocławiu w latach 1945-1954”: „Dzięki prawidłowym rozwiązaniom organizacyjnym, zapewniono możliwość korzystania z biblioteki mieszkańcom Ciążyna, tworząc oddział przy współudziale Wrocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Oddział ten jako pierwszy na terenie miasta, utrzymywany był zarówno przez MBP, jak i przez Spółdzielnię Mieszkaniową. MBP dostarczała placówce książek i czuwała nad stroną merytoryczną. Spółdzielnia zaś zapewniała lokal i pieniądze na opłacenie pracownika. Bibliotekarką została początkowo Anna Wójcik. Od 1952 r. bibliotekę prowadził Tadeusz Kołacz, student historii. Pracujący tam bibliotekarze zatrudnieni byli w niepełnym wymiarze godzin. Placówka ta, ze względu na specyficzną sytuację, w jakiej się znalazła (pomoc lokalowa i finansowa ze strony Spółdzielni Mieszkaniowej) otrzymała odmienny status organizacyjny. W 1951 r. przemieniono oddział na punkt biblioteczny, ale mimo tej zmiany, placówka zawsze była w kręgu zainteresowania biblioteki centralnej. Obsługiwała ona miesięcznie kilkuset czytelników”.

Historię biblioteki z tego okresu opisuje również czytelniczka w swoim liście: „(…) pamiętam początki istnienia naszej osiedlowej biblioteki. Pamiętam początki mojego członkostwa, które sięgają czerwca 1949 r. Wtedy zamieszkałam na stałe na Księżu Małym. Na naszą dzielnicę mówiło się wtedy potocznie Ciążyn, co nikogo nie dziwiło, bo było wtedy mnóstwo młodych małżeństw i młodych kobiet w ciąży. Tak było, naprawdę. A nasza osiedlowa biblioteka mieściła się wtedy przy ul. Chorzowskiej w lokalu, gdzie dziś znajduje się apteka. (…) Drugim lokum biblioteki, były pomieszczenia parterowe (piwnica) przy ul. Chorzowskiej 26-24, nie pamiętam numeru. (…). Nie wiem dlaczego w pewnym okresie z tego dobrego lokalu dla mieszkańców bloków przeniesiono bibliotekę na ul. Starodworską do starej obskurnej kamienicy. Lokal był zimny, ponury i jakiś nieprzytulny. Ja osobiście nie lubiłam tego miejsca, jak zresztą wiele znajomych osób. Ale to trwało jakiś czas, długi i przykry. Po stanie wojennym w latach osiemdziesiątych biblioteka znalazła przytulisko ładne i wygodne – dwuizbowe (w szkole obecnie mieści się naprzeciwko budki „U Zenka”). Była zrobiona po raz pierwszy czytelnia, w której znajdował się zeszyt, do którego wpisywali się korzystający z czytelni.(…)”.

Przeszła w swoim bibliotecznym życiu różne zawirowania i wpadała w niejeden ambaras. Jest osiedlową wędrowniczką, bo swoje adresy zmieniała sześć razy. Były to kolejno: ul. Chorzowska 2, ul. Chorzowska 38, ul. Starodworska 17, ul. Tarnogórska 1, ul. Bytomska 7 i ul. Chorzowska 55.Wiele też razy miała być zamykana i likwidowana. Ale zawsze w jej obronie stawali wierni czytelnicy i przedstawiciele mieszkańców osiedla. Najtrudniejszym był rok 1997 - powódź zniszczyła ją do zera. Nic się nie uratowało, ani wyposażenie, ani księgozbiór. Władze postanowiły ją zlikwidować. Ale ona jak przysłowiowy "feniks z popiołów" odrodziła się i  znów zaczęła działać. Środki na jej podźwignięcie płynęły z Funduszu Pomocy dla Powodzian. Dary książek sprowadzano nie tylko z innych wrocławskich bibliotek, ale i z Warszawy oraz Koszalina. A stało się to, dzięki zaangażowaniu w jej obronę, przedstawicieli środowiska, Rady Osiedla i wiernych czytelników. Dzięki ich walce istnieje do dziś. Rosnąć w nowy księgozbiór pomagali jej przede wszystkim czytelnicy oraz Rada Osiedla i Spółdzielnia Mieszkaniowa przekazując na zakup nowości środki finansowe. Wciąż pracuje nad nowymi pomysłami. Realizuje je i zachęca do współpracy. Gości u siebie Klub Książki dla dzieci „Bergamuty”. Zaprasza na spotkania, organizuje lekcje, warsztaty, wycieczki i konkursy. Dzięki wolontariatowi może docierać z książką do domu. Wychodzi z nowymi propozycjami integrowania do wspólnego działania. Z niej wyszedł projekt „Gotowi do STAR-tu” wygrany i zrealizowany w ramach I naboru mikrograntów Europejskiej Stolicy Kultury.

Jednak trzeba oddać „cesarzowi co cesarskie” i musi opuścić swoje obecne miejsce. Dlatego dopadły ją ponownie problemy lokalowe. Grozi jej bezdomność, a wiadomo co to oznacza dla takiej instytucji i osiedla. Oczywiście znów angażują się wierni czytelnicy, mieszkańcy i spółdzielcy. Dzięki skutecznemu zaangażowaniu Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w poszukiwaniu lokalu dla biblioteki jest nadzieja na pozytywne  rozwiązanie problemów lokalowych. I nasza biblioteka "wędrowniczka" znajdzie swoje miejsce. A może w przyszłości spełnią się, nie tylko jej, marzenia i stanie na osiedlu Księże Dom Kultury z prawdziwego zdarzenia. A w tym Domu znajdzie swoje właściwe miejsce nasza biblioteka "wędrowniczka".

obserwacja słońca podczas projektu „Gotowi do STAR-tu"

Bożena Mateusiak

   
© ALLROUNDER